M40.pl Poznań przegrywa w Zielonej Górze

Drużyna M40.pl Poznań z nadzieją na zwycięstwo wyruszyła w podróż do Zielonej Góry w niedzielne przedpołudnie. Z różnych przyczyn w meczu nie mogli wziąć udziału: Bartosz Burzyński, Szymon Jankowski, Mateusz Grzelak, Lech Piotrowski, Marcin Bury, Bartosz Walkowiak, Mateusz Wójcik i Tomasz Sobierajski. Tak długa lista nieobecności spowodowała, że do meczu z AZS MOSiR Zielona Góra zespół z Poznania przystąpił w ośmioosobowym składzie.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy wysokim pressingiem postanowili zaatakować przyjezdnych. Po naporze w kilku pierwszych minutach sytuacja na boisku wyrównała się, a zawodnicy M40.pl coraz śmielej zaczęli atakować zielonogórską bramkę. Sygnał do ataku dał bardzo ofensywnie usposobiony w tym dniu Takemaro Yamamoto. Obrońcy z Zielonej Góry nie potrafili powstrzymać bardzo szybkiego Japończyka, który co chwilę inicjował indywidualne akcje kończone groźnymi strzałami.

Mecz stał się bardzo szybki i obfitował w coraz większą ilość sytuacji podbramkowych. Patentu na bramkarza z AZS nie znaleźli aktywni w drugiej części pierwszej połowy Piotr Zakrzewski, Przemysław Marciniak i Mateusz Górka. Warto docenić także trenera Poznaniaków, Patryka Rzepkę, który interweniował bezbłędnie i był zaporą nie do pokonania.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a Poznaniacy zaczęli odczuwać trudy spotkania. Nie składali jednak broni! Nie zmienili taktyki i agresywnie atakowali przeciwników, wierząc, że znajdą drogę do bramki. Po jednej z kontr i strzale Grzegorz Urbańskiego piłkę zmierzającą pod poprzeczkę, ostatkiem sił, bramkarz gospodarzy wybił na rzut rożny. Mecz zbliżał się do końca a odpowiedzialność za losy meczu próbowali wziąć na swoje barki Przemysława Marciniak i Jacek Kalbarczyk. Ich ofensywne próby okazały się jednak nieskuteczne. Zawodnicy z Zielonej Góry groźnie kontratakowali, ale Patryk Rzepka zawsze był na posterunku.

Wreszcie na sześć minut przed zakończeniem meczu doszło do przełomu. Po rzucie rożnym wykonanym przez Macieja Krzyształowskiego piłka trafiła pod nogi kapitana Poznaniaków Jacka Kalbarczyka. Ten zagrał w pole karne do czekającego na podanie Grzegorz Urbańskiego, który wyprzedził obrońcę i oddał delikatny, ale bardzo skuteczny strzał obok bezradnie interweniującego bramkarza gospodarzy. Radość Poznaniaków trwała jednak bardzo krótko, bo tuż po wznowieniu gry od środka AZS wykorzystał moment rozprężenia i doprowadził do remisu.

Gra Gości stawała się coraz mniej pewna, a trudy spotkania dawały znać o sobie coraz bardziej. Poznaniacy uzbierali w drugiej połowie sześć fauli, czego skutkiem był przedłużony rzut karny. Patryk Rzepka nie dał się pokonać, wlewając w serca kolegów nadzieję na zwycięstwo. To jednak nie nadeszło. Jedna z kontr gospodarzy zakończyła się skutecznym strzałem, a do końca meczu pozostawały trzy minuty. Chwilę potem sędziowie odgwizdali kolejny faul na zawodniku z Zielonej góry. Tym razem strzał z rzutu karnego okazał się skuteczny. Na koniec zawodnicy M40.pl postanowili grać w przewadze i Patryk Rzepka dołączył do rozgrywania akcji ofensywnych. Zabrakło jednak sił by zagrozić bramce bardzo mądrze broniących się Zielonogórzan.

W opinii trenera gospodarzy na zwycięstwo zasłużyły obie drużyny. Zawodnicy z Poznania mieli wiele okazji do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Zawiodła skuteczność i nad tym elementem trzeba pracować przed kolejnym spotkaniem w Poznaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *